niedziela, 25 listopada 2012

Zapominanie

Jedyne czego teraz chcę to przetrwać ten wieczór... bez ciebie. Wiesz, próbowanie zapomnieć o tobie nie wychodzi mi najlepiej. Gdy cię widzę muszę się zmuszać by odwrócić wzrok, być chłodna, odmawiać na twoje prośby. Udawać, że jestem obojętna gdy patrzysz na inną dziewczynę. Coraz lepiej idzie mi to ignorowanie, jednak ty, jak gdyby przeczuwając mój plan robisz wszystko by utrudnić mi te decyzje. Stajesz się milszy, chcesz się zbliżyć? Dlaczego teraz gdy próbuję posprzątać ten cały bałagan w mojej głowie i spróbować żyć tak, jak wtedy gdy jeszcze cię nie znałam. Mówią, że każdy prawdziwy artysta przeżył smutną, czasem nieodwzajemnioną miłość... mam już zacząć pisać hit, czy poczekać, aż dotknę dna?

wtorek, 30 października 2012

Tchórz

Czuję lęk, niepewność, brak mi odwagi... Wszyscy mnie oceniają, krytykują, zazdroszczą i wciąż okazują swoją niechęć. Dlaczego tak bardzo interesuje ich każdy mój krok, dlaczego przez chwilę nie mogę stać się niewidzialna, lub odporna na wasze słowa? Nie może być zbyt prosto, dlatego po raz kolejny słyszę wasze komentarze, które wwiercają się głęboko w podświadomość i odbijają niczym echo. Chcę stanąć naprzeciw was i powiedzieć co myślę, lecz nie dopuszczacie mnie do słowa, wykorzystując moje słabości, a ja cicho przełykam łzy, czując jak ściska się moje gardło. Modlę się bym mogła wyjść z klasy i zostać sama, bo już tylko tam moje zachowanie nie jest poddawane ocenie.


Nie jestem maszyną, tylko człowiekiem i wbrew pozorom mam uczucia, które tak codziennie niszczycie...

piątek, 12 października 2012

Odwaga

Wiesz? Boję się tak wielu rzeczy... Boję się braku czasu, nieciekawego życia, zwierząt, jazdy rowerem, że ominie mnie coś ciekawego, pominięcia... Boję się tak wielu rzeczy, jestem taka słaba, jednak słyszałam, że
"To strach sprawia, że jesteśmy odważni. Prawdziwa odwaga polega na jego pokonywaniu."
Więc staram się jak mogę zaakceptować lęk i go pokonać, jednak na miejsca starych pojawiają się nowe, a ja znów muszę stawić im czoła. Jest jeszcze jedna rzecz, której boję się najbardziej. Bardziej niż bólu i tego, że nie zdążę przeżyć niczego pięknego... boję się, że nigdy nie będziesz mój

niedziela, 23 września 2012

Pigułki

Wirtualne życie sprawia, że choć na chwilę mogę oderwać się od myśli o tobie, ale na dłuższą metę nawet to nie pomaga. Jesteś w mojej głowie cały czas i nie masz najmniejszego zamiaru jej opuścić. Spędzamy ze sobą coraz więcej czasu, jak gdybyśmy byli skazani na siebie. Tylko nie wiem jak długo moje serce wytrzyma od ciągłych ściśnięć gdy jesteś w pobliżu, ukłuć gdy rozmawiasz z inną, ciosów gdy przechodzisz nie mówiąc nawet hej. Moje ciało nie wytrzymuje takiego natłoku bólu, już nic nie pomaga, przesunęłam granicę. Chyba już czas na kolejny krok w nadziej na ocalenie.... magiczne pigułki

piątek, 14 września 2012

Droga

Każdy stawia sobie w życiu cele, małe, duże. Moim celem nie jest doskonałość, to nieosiągalne, jedyne co chcę osiągnąć to choć raz być najlepsza. Nie chcę być drugą, trzecią ani żadną inną z kolei. Chcę być pierwsza i jedyna, zwycięska! Więc czeka mnie walka i wyrzeczenia i choć ,, Na razie się wspinam, ale widoki są ekstra" a szczyt spełnieniem marzeń.



czwartek, 6 września 2012

Billie Holiday

Kolejne dźwięki płyną przez pokój, igła sunie po płycie cicho trzeszcząc. Tylko taka muzyka ma naprawdę duszę, żyje, czuje i wie jak bardzo mi jej teraz potrzeba. Płacz trąbki koi ból, w tle klarnet sunie po skalach, a Billie Holiday opowiada czego mi naprawdę brak, a ja nie protestuję, bo wiem, że ma racje. Nic nie mówię, muzyka mówi za mnie, odkrywa pragnienia i smutki, i pozwala uwolnić się choć na chwilę, by znów być sobą. Tak długo jak trwa dźwięk czuję prawdziwie i mocno. Jestem w zadymionym klubie i siedząc w ciemnym kącie jestem świadkiem tej pięknej chwili. Nutami maluję me imię, siebie, mnie...

Billie Holiday - Good morning  heartache

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Przyszłość

Z niepokojem czekam na kolejne dni, ostatnie dni wolności. Ale czy to naprawdę jest wolność? Przecież wcale nie czuję się inaczej. Chcę już stawić czoła przyszłości. Nawet jeśli nie ma być ona usłana różami, to chcę zacząć żyć, istnieć, nie tylko egzystować. Czas wyjść z domu, zacząć integrować się na nowo z innymi, przestać ukrywać się w pokoju, bojąc się rzeczywistości, która tylko czeka by dać mi w twarz. Wychodzę ci na przeciw i czekam na cios, bo jestem gotowa coś poczuć. 


sobota, 18 sierpnia 2012

Zmiany

Słońce powoli zachodzi, a ja siedzę na starej huśtawce i jem maliny. Jestem znowu w moim małym raju... tylko, że on już zniknął pod płotami, domami i ogródkami. Całe moje dzieciństwo, wszystkie wspomnienia rozmyły się bezpowrotnie. Każde spojrzenie sprawia ból, a ja tak bardzo chcę cofnąć czas gdy jeszcze nie było tu ludzi, tylko drzewa, nasze leśne kryjówki, szałasy i góra wisielców, krzaki jeżyn stary most... teraz to wszystko zrównane z ziemią, tak samo jak ta część mnie związana z tym miejscem. Nasze małe sekrety i zabawy to jedynie wspomnienia. Już tylko słońce pozostało takie jak dawniej, bo malin też tu kiedyś nie było.

niedziela, 5 sierpnia 2012

Serce

Dopada cię gdy najmniej się tego spodziewasz, nie patrzy na stan emocjonalny. Jest cicha, zawsze niepostrzeżenie wnika w ciebie pokazując drugą stronę. Samotność. Kiedy przychodzą te chwile tak bardzo jak nigdy pragniesz bliskości drugiej osoby. Nagle tyle chcesz jej opowiedzieć, już się nie boisz, po prostu musisz wyrzucić to co kryje się w środku. Właśnie wtedy nie ma nikogo, kto mógłby zostać twoim słuchaczem, nawet ulice, na które wtedy wychodzisz są puste. Serce to tylko pompa, mięśnie, jednak gdy czujesz pustkę, samotność, to ono boli. Czujesz jak rozpada się na tysiące kawałków, jak boleśnie ściska się gdy niepewnie czekasz na czyjąś reakcję. Cierpi serce, a mózg choć jest sprawcą całego zamieszania pozostaje niewzruszony, jak obojętny kamień, nieczuły na ludzkie emocje.

wtorek, 24 lipca 2012

Bezsilność

Jakie uczucie jest najgorsze? Ból? Złość? Nienawiść? Może waszym zdaniem, ale moją odpowiedzią jest tylko jedno słowo: bezsilność. Kiedy nie możesz powiedzieć tego co myślisz, nie możesz pokazać co czujesz, dać upust złości... to właśnie ona, moja mara senna BEZSILNOŚĆ!!! Mam wrażenie, że już nic ode mnie nie zależy, mam zaplanowane całe życie, nawet jutrzejszy wieczór, wiem kim będę, gdzie pójdę do szkoły. Ach to moje do bólu przewidywalne życie... Bo na co komu moje zdanie i miłość do muzyki? Na pewno nie są potrzebne ludziom, którzy zaplanowali mój świat.

niedziela, 22 lipca 2012

Rozstanie

Kolejna bliska mi osoba zmieniła wymiar swojego istnienia, odeszła, a jej duch już tu nie zawita w ciele, które do tej pory było mi znane. Powinnam płakać, być smutna, zamyślona. Ja jednak żyję, jak gdyby to wszystko nie miało miejsca, nigdy nie istniało. Mówią, że jestem zimna jak lód, nieczuła, a serce jest twardym kamieniem, nic na to nie poradzę. Będzie mi brakować tych rozmów, dotyku, bliskości, wspólnych chwil? Przecież nigdy między nami tego nie było! Więc co nas łączyło, co sprawiło, że byliśmy sobie bliscy? Ach tak, wspólna krew...

środa, 18 lipca 2012

Wspomnienie

Znowu jest jak dawniej. Wstaję i chodzę spać o tej samej godzinie co kiedyś, robię to samo, jem, czytam. Te dwa tygodnie wydają się być jedynie jakimś mglistym wspomnieniem, kontury się zacierają, tracą ostrość. Mam wrażenie, że ta podróż, ci ludzie to tylko sen, który nigdy nie miał odniesienia w rzeczywistości. Mimo, że już się obudziłam czuję pustkę. Wiem, że nie uda mi się cofnąć czasu, a wspomnienia nie będą wieczne, osoby zgubią twarze i staną się bezimienne, odejdą w niebyt, zapomnienie. Jestem bezradna w starciu z czasem i przemijaniem - i to najbardziej boli, ta bezsilność.

niedziela, 1 lipca 2012

Umieranie

Wszystko co do tej pory miałam straciło sens. Jedzenie nie ma smaku, świat nie ma już kolorów, moje uczynki nie mają znaczenia. A to wszystko potrafiła sprawić jedna osoba, na pozór niczym nie różniąca się od reszty. Robisz ze mną co tylko chcesz, nawet o tym nie wiedząc, ale dlaczego musisz pozbawiać mnie radości, chęci do życia, emocji? Został już tylko ból i pustka, a ja wciąż na nowo, bez końca czuję, że rozsypuję się na miliony maleńkich kawałków. Czy śmierć mojej duszy naprawdę musi tak boleć?
 
"Jesteś na ulicy, wyglądasz dobrze,
I myślę, że gdzieś na dnie twego serca wiesz, że to nie jest w porządku,
Nigdy, nigdy, nigdy, nigdy, nigdy, nigdy nie widziałeś mnie jak płakałam w nocy,
Skarbie, a płakałam cały czas!
I za każdym razem, mówię sobie, że ja, no nie potrafię znieść bólu,
Ale kiedy trzymasz mnie w swoich ramionach, zaśpiewam jeszcze raz.
"
Janis Joplin ,,Piece of my heart''

czwartek, 28 czerwca 2012

Trwanie czy życie?

Walczmy o to co dla nas ważne, nie oddawajmy niczego bez walki. Czemu boisz się poświęcić to co masz? Bo możesz to stracić, lecz czy warto posiadać rzeczy do których się przyzwyczailiśmy ale już nie dają radości? Zaryzykuj, niech nie wystarcza ci połowa, jeśli masz być szczęśliwy to całym sobą. Trwanie nie ma smaku, ale my tego nie wiemy, bo za bardzo boimy się poczuć prawdziwego życia. Lepiej jest czuć gorycz i ból niż pozwolić by nasze serce zamieniło się w kamień bez emocji. Nie pozwólmy zabić w sobie człowieczeństwa, pozostańmy ludźmi do samego końca, nawet wtedy, gdy będziemy poranieni, bo kiedy wszyscy od ciebie odejdą i zostaniesz sam, jedyne co ci zostanie to wspomnienia. Żyj i nie pozwalaj by inni zrobili to za ciebie.
Nick Cave & the Bad Beeds - O children

poniedziałek, 25 czerwca 2012

"Falowanie i spadanie"

Kiedy już zaczynam wierzyć, że mam kontrolę nad moim życiem i wszystko zaczyna się układać nagle jakieś wydarzenie, osoba, słowo, dźwięk wszystko niszczy. Ziemia usuwa się spod nóg, tracę jakikolwiek punkt oparcia. Spadam. Na samo dno. Leżę tam sama, czekając aż ktoś zauważy brak mojej osoby na powierzchni i wyciągnie rękę, by pomóc mi wstać. Jednak nic się nie dzieje i kolejny raz muszę podnieść się sama. Wiem, że zbliża się moment kiedy zabraknie mi sił i już nie wstanę. Każdy upadek jest bardziej ryzykowny niż poprzedni. Więc gdy zauważysz moją nieobecność wśród żywych sprawdź, czy jestem jeszcze na powierzchni, bo kolejnym razem może być za późno, a ja już nie wypłynę.

Polecam książkę: Odlot na samo dno

środa, 20 czerwca 2012

Warto?

Zadaję ci kolejne pytania, a odpowiedzi chłonę niczym gąbka. Mówisz krótko, czasem mono-sylabicznie, ale mnie to musi wystarczyć. Apetyt rośnie z każdym wypowiedzianym słowem, chcę wiedzieć więcej. Ty jednak dobrze wiesz jak chcę usłyszeć wszystko, więc milkniesz i płynnie zmieniasz temat. W porządku, bo dlaczego miałbyś odsłonić swoje oblicze podczas gdy ja wciąż chowam się za kurtyną milczenia.

sobota, 16 czerwca 2012

Przemijanie


Przemija wszystko. Ludzie, uczucia, myśli, stan w jakim się znajdujemy, nawet ja - już nigdy nie będę taka jak wtedy, gdy to pisałam. Zdaje sobie sprawę, że nic nie trwa wiecznie, ale proszę, nie pozwól byśmy przeminęli tak szybko. A nawet jeśli czas, który jest nam dany skończy się szybciej niż myśleliśmy, bierzmy z każdej chwili którą dam dano, nie marnujmy ich, nie pozwólmy im zginąć przedwcześnie.

                                                                    ,,Nie oceniaj mnie
Ani dobrze ani źle
Po prostu bądź po prostu bądź i patrz"
Maanam

sobota, 9 czerwca 2012

Koniec

Cztery lata czekałam żeby to piekło się skończyło. Odliczałam każdy dzień dzielący mnie od wolności. Tak, nareszcie wolna! i co? Zamiast się cieszyć ja czuję pustkę, czuję że utraciłam coś ważnego. Narzekałam na brak czasu, lecz co teraz zrobię z jego nadmiarem? Szkoła muzyczna okazała się jedynym miejscem, w którym jest mi naprawdę dobrze. Mogłam wracać do domu od razu po szkole, ale nawet mając wolny dzień siedziałam w muzyku. Byłam częścią całości, jakimś małym kawałkiem pokręconej, dziwacznej rodziny. A teraz? Czuję się tam jak ktoś obcy, ale obiecuje, że to nie koniec i dalej będę grała, aż do usranej śmierci.

wtorek, 22 maja 2012

Po co to wszystko?

Czasem spotykam się z negatywnymi komentarzami dotyczącymi mojego śpiewu. Nigdy nie zarzucono mi jednak, że śpiewam nieczysto. Technicznie jestem bardzo dobra ale nie potrafię przekazać emocji, które we mnie drzemią. Początkowo się załamałam, wszystko co do tej pory osiągnęłam straciło sens. Często o tym myślałam i ostatecznie doszłam do wniosku -  nie mogę się poddać, bo wtedy pokażę, że mieli rację. Teraz nasuwają mi się słowa jednej piosenki, które pokazują co czuję (może teraz uda przekazać mi się emocje)

,,Czasem w tym co kocham wolę zostać amatorem.
bo trzeba silnym być żeby mieć pokorę
i odwagę wielką mieć, żeby umieć stać na dole.
Dzięki temu ciągle wierzę w swą niezastąpioną rolę.
Wierzę w dobre miejsce, dobry czas i dobrą porę.
Marzę idealną mieć frekwencję w życia szkole.
Wierzę, że gdy coś się stanie ja wykażę silną wolę."

 
Marika ,,Pochwała naiwności"

sobota, 12 maja 2012

Do ciebie

To było takie ulotne, niczym mgła osnuwająca o poranku szare miasto. "Było" zwykłe słowo, a rani jak sztylet. Gdy rana zaczyna się goić ty znów używasz go i na nowo rozdrapujesz stare rany. Zostawmy więc to co było, idźmy przed siebie nie oglądając się za siebie. Ale jak to zrobić? Jak mam zostawić to, co nigdy nie było moje? Ja nadal cię kocham, a ty świadomie robisz wszystko, by mnie zniszczyć. Mścisz się? Za co? Przecież między nami nigdy niczego nie było...

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Kontrakt

Dlaczego opuszczają mnie kolejni ważni ludzie? Jestem taka zła? Nawet nie mówicie co jest nie tak, po prostu zostawiacie to wszystko, udając, że nasza znajomość nigdy nie miała miejsca. Chowam się za kolejnymi maskami, ale one mnie przytłaczają, przylegając do mnie tak, że nie potrafię się ich pozbyć. Powoli sama przestaję wiedzieć kim jestem. Nikt nie obiecywał, że życie będzie łatwe, ale nie miałam w ziemskim kontrakcie "brak bliskich osób". Nie przeczytałam uważnie umowy o życie? Co się takiego stało? Przegrałam zakład z kimś na górze? Tak, zawsze mogło być gorzej, ale jestem wymagająca, a takie życie mi nie odpowiada, dlatego je zmieniam. Już teraz.

wtorek, 17 kwietnia 2012

Sens

Co nadaje mi sens? Co jest niezbędne do życia? Tlen, jedzenie, woda? To też, ale bez muzyki byłabym nikim. To ona mnie tworzy, nie jakieś atomy, których nie zrozumiem. Jestem czystym dźwiękiem. Tworzą mnie przezroczyste fale. To moja siła, miłość, nadzieja na lepsze jutro, radość, pocieszenie, przyjaciel, który nigdy nie zawiedzie. To  moja ochrona przed światem, przed złem i zepsuciem. Wiem, że nic nie wiem. Jedyne czego jestem pewna to to, że stworzyła mnie ona i tylko ona nie niszczy!!!
Hurt - Nie tylko na pewno

środa, 4 kwietnia 2012

Niepewność

Wiesz... Zatracam się powoli w tym wszystkim. Szczęście okazuje się być uczuciem zbyt silnym i jednocześnie odmiennym od stanów, które znam. Zaczynam zadawać sobie kolejne pytania, a każde z nich jest dalekie od dodania mi otuchy. A jeśli zostałam stworzona dla smutku? cierpienia? Co jeśli szczęście nie jest moim towarzyszem przez życie? Czy naprawdę wkradło się tylko na chwilę, by pokazać mi jak jest cenne i ile tracę przez to, że ktoś inny napisał moje życie? Szczęście, nie odchodź tak szybko. Wiem, że wrócę do wieczorów przepełnionych płaczem trąbki, ale czy to już ta chwila? Wciąż się uśmiecham, jednak w sercu już skrywa się lęk i ktoś jeszcze, ktoś, kto szepta mi do ucha ,, Już jestem, przywitaj się ze mną. Przestań, przecież wiem, że tam jesteś. To ja, twoja samotność". A ja czekam i witam się bez słów. Dobry wieczór kochana, nie zmarzłaś?  Tylko ty wracasz za każdym razem.

poniedziałek, 26 marca 2012

Poranek

Nikt nie powinien widzieć jak jego dziecko umiera, nawet taki dupek jak ty. To boli i wiem, że to ten jedyny przypadek kiedy czas nie pomaga. Każdego ranka rana boli tak samo i nikt nie może pomóc złagodzić bólu, myśl, że jest tam dobrze też nie pomaga. Ten poranek był taki piękny, ale już tego nie dostrzegam, bo wszystko przykryła myśl, że cię nie zobaczę, nie porozmawiam i już nigdy nie usłyszę jak bardzo mnie kochasz.

piątek, 23 marca 2012

Wiosna?

Ogarnia mnie nietypowy spokój. Niemal czuję jak oplata mnie delikatnie, niczym zwiewny szal. Już nic mnie nie martwi, siedzę w domu, wychodzę tylko do muzycznej. To słońce? Wiosna? Co się zmieniło? A może to po prostu tylko ja? Wszystko ulega metamorfozie, tylko jeszcze nie wiem czy konsekwencje będą pozytywne. Trochę się boję, ale to przyjemny strach ( o ile może taki  istnieć). ,,Teoria wielkiego podrywu" towarzyszy mi podczas tych dni, kiedy leżę w łóżku. Życie jest piękne, ja radosna,a w moich uszach Marley nuci ,,... Sun is shining, and weather is sweet, yeah..."

sobota, 17 marca 2012

Krzyż

- Boisz się otworzyć?
- Też. Wiesz, kiedyś wszytko opowiem, czego się boję i co mnie boli. Tylko jeszcze nie znalazłam osoby, która  miałaby to usłyszeć. Kiedy już jestem prawie pewna, że odszukałam tą właściwą ona pokazuje jak bardzo się myliłam i znów muszę szukać. Z każdą kolejną próbą staram się być ostrożniejsza, ale zawsze okazuje się, że znów się myliłam. Pomału przestaję wierzyć w zmianę, w znalezienie odpowiedniego słuchacza. Każdy dzień przynosi kolejne drzazgi budujące mój prywatny krzyż, a ja zaczynam myśleć, że jestem jedyną osobą, której dane będzie go oglądać i dźwigać.

piątek, 9 marca 2012

Pomoc

Próbujesz mi pomóc, a ja bronię się jak mogę, mimo, że oboje wiemy jak bardzo tego potrzebuję. Czujesz się odpowiedzialny? Nie musisz. Gubisz się, nie wiesz co myśleć. Chociaż tyle nas łączy. Mam wrażenie, że kiedyś łączyło nas więcej. Wiesz M. tak naprawdę w ogóle cię nie znam, ale i tak jesteś dla mnie jedną z najważniejszych osób na świecie. To wszystko boli coraz bardziej, a ja nie daję razy tego dźwigać. Tylko kto mi pomoże skoro głośno nie wołam o pomoc?

wtorek, 6 marca 2012

Upadki

Za każdym razem obiecuję sobie, że tym razem się nie nabiorę. Będę chłodna, z dystansem, nic mnie nie wzruszy. Nawet ty. Ale jak zawsze przychodzi ten moment kiedy do serca zakrada się niema nadzieja, mały płomyk. Pozwalasz mu by świecił coraz mocniej, jaśniej, dajesz mu siłę by płonął jeszcze wyraźniej! Czekasz na odpowiedni moment, jak gdybyś podpisał umowę z diabłem, by pogrążyć mą duszę w rozpaczy. A kiedy ta chwila nadchodzi depczesz po moim sercu i dusisz płomień lodowatymi, niczym miecz ostrymi słowami. Mam wrażenie, że to moje cierpienie sprawia ci radość. Upajasz się zwycięstwem, moim upadkiem, a ja jeszcze słabsza niż ostatnio czekam na tą chwilę, kiedy będę zbyt słaba by podnieść się z ziemi. Masz dar. Tylko ty potrafisz sprawić, że upadam tak nisko.

piątek, 2 marca 2012

Sieć

Kilka słów, rzuconych od niechcenia na wiatr. Po krótkiej chwili nie pamiętasz nawet co mówiłeś. Uważasz, że to tylko słowa. A ja? Mącisz mi w głowie, wystawiasz na próbę, wciąż nowe wyzwania stawiasz przede mną. Tak bardzo się staram, a mimo to potrafisz zniszczyć całą, misterną sieć utkaną z trudu, wyrzeczeń i bólu,  porwać na strzępy i uznać za nic niewarty śmieć. Wyrzucasz mnie z pamięci, tłukąc na milion maleńkich kawałków. Lecz ja mimo to sklejam je łzami ponownie i zniszczona jeszcze bardziej niż przedtem oddaję się w nadziei, że tym razem będzie inaczej.

sobota, 18 lutego 2012

Maska

Niby wszystko w porządku. Uśmiechasz się, rozmawiasz, wygłupiasz, lecz kiedy zamykają się drzwi, a światła sceny gasną ty pokazujesz co kryje się pod maską. Nie musisz już udawać, wiem, że cierpisz. Nie oszukasz mnie mimo, że tak się starałeś. Wiesz, lubię patrzeć jak się uśmiechasz. Lubię z tobą rozmawiać i milczeć. Lubię słuchać jak grasz, jak śpiewasz cicho. Więc proszę cię, zostaw to wszystko co złe i bądź szczęśliwy.

poniedziałek, 13 lutego 2012

Trasa

Znasz to uczucie kiedy jest już tak późno, że twoje myśli odpływają a ty nie potrafisz ich poskładać w spójną całość? Mimo to czuje się cudownie. Najlepszym miejscem na to zapomnienie jest właśnie podróż samochodem o drugiej w nocy po autostradzie. Wpatruję się w czarne niebo znajdujące się za szybami, wsłuchując się w kolejne kawałki na mojej MP3. Jest cudownie. Te momenty zbliżają się z każdym dniem, a liczę je w mojej głowie nie mogąc się doczekać.

Utwór na dziś: The black ghost-full moon

sobota, 11 lutego 2012

Monotonia

Wszystkie dni są takie same, zlewają się w jedną szarą masę nie dając wytchnienia. Niepokój szarga mną po kątach, a ja bezradna, nie potrafiąca zatrzymać czasu, poddaję się fali godzin i przypadków, by poniosły mnie ze sobą. Boję się kolejnych dni, tego co mi przyniosą. Jedyne pocieszenie znajduję w tym, że te czarne dni się skończą, a za nimi może kryć się coś lepszego. Nigdy nie będę miała pewności co jest za zakrętem, lecz jeżeli tego nie sprawdzę, będę żałować do końca życia. Mój czas ucieka mi przez palce zupełnie jak piasek, a ja nie potrafię go zatrzymać.
Kawałek na dziś: Oasis- Wonderwall

piątek, 3 lutego 2012

Złość

Jedyne uczucie, które teraz wypełnia mnie całą to złość. Resztkami sił powstrzymuję się przed pobiciem ludzi, którzy mnie otaczją. Przekleństwa mimo, że zajmują moje myśli nie wypływają z ust. Ukojenie przychodzi w muzyce, która jest jak lek, jedyny tak dobry, a jednocześnie niedostępny na receptę. Ten dzień to porażka. Jedna, wielka porażka. Czekam aż się skończy, a ja odpłynę z Morfeuszem zapominając o nim i dzisiejszych wydarzeniach. Tymczasem po moich policzkach spływają łzy, a ja wydaję niemy krzyk.


 Tak wciąż moje dzieła

„Aniołek”
Aniołku mój, zaśnij  już,
Otulę Cię kołderką z obłoczków.
Na Twe oczka sypnę gwiezdnym pyłem,
 I znów skradnę sen Morfeuszowi
By nic już Cię nie dręczyło
Odgonię złe demony, a madonny ukołyszą Cię do snu
Choć tyle mogę Ci dać, bo jutro
Znów będę tylko twoją siostrą…


Miejsce

Każdy z nas ma jedno miejsce, do którego chciałby waracać. Dom, plac zabaw, jakieś miejsce z podróży. Ja, nie wyróżniając się w tym względzie, też mam kilka takich miejsc. Pierwszym z nich jest filcharmonia. To uczucie kiedy siedzisz wsłuchany w dźwięki instrumentów. Mijają godziny, a kiedy wszystko zamiera wraz z ostatnim pociągnięciem smyczka, uderzeniem w klawisz, masz wrażenie, że minęło zalediwe kilka sekund. Drugim takim miejscem jest Wenecja. Kiedy tylko mam okazję natychmiast do niej wracam. Marzenie? Spędzić tam cały karnawał, tańczyć z innymi. Ukryta za maską, równa z każdym innym, równie silna jak oni.

 
Kolejny wirsz mojego autorstwa :P

„Spektakl”
Światła już gasną
Kurtyna w górę się pnie
Widownia zamiera
I cisza w krąg brzmi

Rozpoczął się spektakl
Na życie i śmierć
Aktor to ja
Widzem anioł jest

czwartek, 2 lutego 2012

Obietnice

Po co w ogóle są obietnice? By uspokoić czyjeś sumienie tym samym obciążając swoje. Dziś mam zamiar spełnić jedną z nich, by choć przez chwilę być spokojną. Więc... Odkąd pamiętam nie integrowałam się specjalnie z resztą społeczeństwa. Trochę przez moje wywyższanie się nad innych, nieśmiałość i przede wszystkim przez lęk, który ogarniał mnie za każdym razem gdy zbliżałam się do drugiej osoby. Wciąż raniłam i byłam raniona. Dałam sobie spokój z przyjaźnią. Jednak los znany jest ze swojej przewrotności i ostatnio do mojej duszy zakradła się kolejna ludzka istota Ada. Czyżby tym razem miało się udać? Coraz częściej zadaję sobie nieśmiało to pytanie...

Szarlotka, lody i czekolada

Minus osiemnaście stopni, lekki wiatr, a ja siedzę w ciepłej kawiarni, wsłuchuję się w dyskretne dźwięki dochodzące z głośników. Piję gorącą czekoladę z bitą śmietaną, na szczycie wetknięta jest rurka, a za chwilę dostanę szarlotkę z lodami waniliowymi. Na przeciwko mnie siedzą Edyta i Zuza. Czego chcieć więcej? Choć teraz pewnie znalazłabym kilka rzeczy, to wczoraj wieczorem byłam w niebie. Nareszcie mam coś, co nigdy wcześniej nie było mie tak naprawdę dane. Przyjaźń. A poznałam je dzięki gitarze : p

wtorek, 31 stycznia 2012

Sen

Znasz to uczucie kiedy czujesz, że grunt usówa ci się spod nóg, w żołądku czujesz pustkę, a twoje gardło zaciska się boleśnie przez chwilę odcinając cię od powietrza? Ja znam. Choć jest to może niewłaściwe, lubię to uczucie. Wszystko co przynosi adrenalinę jest zbawienne. Choć wykańcza mnie do granic przytomności, mimowolnie, nie zważając na towarzyszący temu ból, zagłębiam się w tej substancji, uderzającej do wszystkich komórek mojego ciała. Sama chwila uniesienia jest krótka jak mrugnięcie okiem, jednak kiedy już nastąpi, ja staję się nareszcie sobą, nieograniczoną moją marną. ludzką powłoką.
Tylko adrenalina potrafi sprawić, że czuję, jestem. Unosi mnie na powierzchni, nie pozwalając mi się utopić w odmentach codziennej szarości.
Książka na dziś: Wampir Lestat
Piosenka: Evanescence- Call me when you sober

wtorek, 24 stycznia 2012

Karuzela

Czuję, że mój świat wiruje. Jesteś moją karuzelą, a ja mimo, że chcę, nie potrafię jej zatrzymać. Lęk miesza się z zachwytem, a łzy kiedy się potykam, ze śmiechem kiedy znów trzymasz mnie za rękę. Proszę, spraw bym mogła nieustannie się śmiać, byś nigdy nie puścił mojej ręki, mnie całej...
I kolejna próba pisanie przeze mnie:
„Słowo”
Ja nie chciałam,
Choć strzykawka już leżała
To czekałam…
Na krzyk, sprzeciw Twój,
Lecz na próżno, nie nadszedł…

Jesteś ślepcem? Czy nie widzisz?
Czyś Ty głuchy i nie słyszysz?

A ja czekam,
Jedno słowo mnie uzdrowi,
Jednak ciszy nie przerywasz!

Wybiła godzina Z.
Czekam na Ciebie w nowym świecie.


poniedziałek, 23 stycznia 2012

Nakazy

Musisz-słyszę to niezmiennie każdego dnia. Ciągłe zakazy, nakazy i obowiązki. Teoretycznie jestem wolnym człowiekiem, mogę mieć swoje zdanie. Tylko co z tego jeżeli nikogo ono nie obchodzi? Staram i pracuję 24/7 żeby tylko uszczęśliwić rodzinę, nauczycieli i osoby, które spotykam na swojej drodze. A gdzie w tym wszystkim jestem ja? Martwię się o rzeczy, które w niczym mi się nie przydadzą byleby tylko zaspokoić żądania innych.Odliczam dni do czasu, kiedy naprawdę będę wolna. Spełniam wszystkie wasze zachcianki, bym kiedyś sama mogła wydawać rozkazy. I uważajcie, bo kiedy ten dzień nadejdzie, ja nadal będę pamiętała, co zrobiliście mi w przeszłości.

sobota, 21 stycznia 2012

Ulica

Przechodzę codziennie obok tych samych osób, uśmiecham się, witam i nie zwalniając idę dalej w swoją stronę. Znamy się tylko z widzenia. Żadna z osób, które spotykam, nie może stwierdzić, że mnie zna. Tak samo ja nie mogę tego powiedzieć o innych. Czy powinno mnie to ciekawić? A może po prostu nie chcę wiedzieć? Czy to czyni mnie zaufaną w sobie? Znam imię, wiek, parę innych szczegółów, jakąś żenującą historię z dzieciństwa i to mi wystarcza. Nie chcę milionów znajomych na facebooku, ani setek przyjaciół, którzy tylko czekają aż się potknę i będą mogli ogłosić to światu. Potrzebuję jednej bliskiej osoby, która nie będzie interesować się moimi pieniędzmi, zawodem rodziców i w czym chodzę ubrana. Potrzebuję kogoś, kto całą uwagę skupi na mnie i moich uczuciach, a ja będę mogła oddać to samo. Czy to naprawdę tak wiele?
Piosenka na dziś: Peter Bjorn & John - Young folks
Film na dziś: Samotność w sieci
Książka: Mistrz i Małgorzata

I mała prośba WIĘCEJ KOMENTARZY!!! pokornie proszę :)

czwartek, 19 stycznia 2012

WCK

Czym jest to wszystko co kocham? Co daje mi całą siłę do walki o lepsze życie? Co pozwala zapomnieć o tym co złe i pomóc stworzyć mi mój świat? Odpowiedź jest jedna, krótka i dla tych, którzy choć trochę mnie znają oczywista. Muzyka, książki i filmy (baśnie też). Muzyka to pojęcie względne, bo dla niektórych rap będzie sensem życia, a inni na sam jego dźwięk mają ochotę pozabijać wszystkich fanów tego gatunku. Ja kocham metal, stary rock, punk, muzykę klasyczną i nastrojową XX wieku. Lata 60te, itp. najlepsza muzyka jaka kiedykolwiek powstała. Teraz to już nie to samo. Moje ulubione zespoły są tak liczne, że nie ma sensu ich wymieniać.

Serial na dziś: Grimm
Książka na dziś: Pamiętnik narkomanki
Utwór na dziś: Lavender - Marillion

wtorek, 17 stycznia 2012

Płatki

Jedno zdanie rzucone w pośpiechu, nie zauważam nawet, że ktoś dosłyszał te słowa. Wracam z nocnej podróży autem. Staję w drzwiach pokoju, a tam stoi moje małe życzenie. I teraz moja nadzieja rozkwita i podarowuje mi myśl, że może kiedyś ja też zakwitnę jak ona. Moja mała przyjaciółka, pomimo że nie cierpię jej braci. Dziękuję.
Kolejny wiersz, także mój (tak wiem, trochę tego jest)


„Fotografia”
Dałaś mi ją wczoraj
Lecz zostanie na zawsze
Ta chwila, mimo że przeminęła
Jest wieczna
Jedno spojrzenie i wiem,
Że jesteś ze mną
Mimo że już Cię tu nie ma.

Patrzę na tę fotografię
I niemal słyszę Twój śmiech
Chcę cofnąć czas,
Lecz on płynie nieubłaganie
I nikt nie odpowiada na pytanie,
Czy Cię kiedyś znów zobaczę?


poniedziałek, 16 stycznia 2012

Żarówka

Leżę na łóżku, spoglądając w sufit. Zapragnęłam spojrzeć na żarówkę, jedyne źródło światła i ciepła w tym pokoju. Na początku oślepiający blask, ból. Najważniejsze jest by mimo wszystko trwać, wciąż wpatrując się w najjaśniejszy punkt żarówki. Po chwili spostrzegasz jej kontury, a każdą kolejną sekundą dostrzegasz małe druciki odpowiedziale za cały ten cud. Wpatrujesz się z coraz to większym zachwytem, dostrzegasz coraz mniejsze detale, lecz przychodzi moment, gdy musisz powrócić do pokoju. Gdy światło zgaśnie, widzisz tylko ciemność. Z każdą chwilą świat po mału wraca do dawnej postaci, ale nic już nie jest takie samo. Przedmiotom brakuje blasku, ludziom ciepła. Świat nie jest już doskonały i dostrzegasz to właśnie teraz. Nie zadowalaj się zwykłą świeczką i jej nikłym płomieniem, bo świat już nigdy nie odzyska dawnych barw. Znajdź swój promień i nie pozwól mu zgasnąć, bo ja już wiem jak żyje się w ciemności, gdy nawet zapałka staje się zbyt jasna by żyć...
Kolejne dzieło naskrobane na kolanie

,,Ból"
Krzyk otacza mnie.
Tracę zmysły,
Nie ma mnie.

Jedni szukają szczęścia w drugich,
Inni oszukują się udając szczęśliwych

A ja po cichu,
Co noc,
Zamknięta w pudełku,
Cierpię w samotności...

niedziela, 15 stycznia 2012

Noc... Spacer

Właśnie wróciłam z nocnego spaceru, a raczej wieczornego spaceru przy blasku lamp i księżyca chowającego się teraz za chmurami. Moje myśli wciąż zajęte przez W. ale to nic, przecież kiedyś to minie. Tak, z Julią też tak miało być. Lubie te spacery, ulice są puste, a ja nie muszę się przejmować o inni o mnie myślą. W uszach słuchawki, w oczach łzy, we włosach wiatr, a w sercu... już nawet ja nie potrafię tego określić. A co Ty robisz w te wieczory, kiedy jedyną rzeczą jaką chcesz zrobić to kupić bilet i pojechać w to miejsce, jedno, wymarzone?
Film na dziś: Musimy porozmawiać o Kevinie
Utwór: Sonata księżycowa
Książka: 2586 kroków

I tak na pożegnanie jeden z moich wierszy

„Egoistka”
Czy jestem egoistką myśląc tylko o sobie?
Każąc Ci pokochać mnie wbrew samemu sobie?
Nawet biorąc pod uwagę moje argumenty!
Wiem, nic mnie nie usprawiedliwia…

Więc tak, przyznaję się, jestem egoistką
W moim własnym, małym świecie.
Lecz ciągle, mimo wszystko będę nalegać
Byś wszedł do niego na chwilę
I został na dłużej


Zimno!

Rano otwierasz oczy, za oknem oślepiająca biel, lecz nie ma w niej nawet jednego promienia słońca. Patrzysz w ekran komórki, a tam na ekranie wyświetla się ,,Urodziny W.", ścisk serca, żołądka i już wiesz, że cały dzień będzie zajęty myślami tylko o tej jednej osobie. Tak bliskiej i dalekiej jednocześnie...


sobota, 14 stycznia 2012

Wiem, że po angielsku jest modnie ale Witam :*

Początków było wiele, ale nigdy nie spotkałam się z końcem. Jeżeli ogarnę specyfikę mojego komputera będę pisać regularnie. O czym? O sobie, o życiu, o tym co myślę, filmach, książkach i mojej jedynej odwzajemnionej miłości, (w tej chwili molestowanej przez M.) gitarze :P