Musisz-słyszę to niezmiennie każdego dnia. Ciągłe zakazy, nakazy i obowiązki. Teoretycznie jestem wolnym człowiekiem, mogę mieć swoje zdanie. Tylko co z tego jeżeli nikogo ono nie obchodzi? Staram i pracuję 24/7 żeby tylko uszczęśliwić rodzinę, nauczycieli i osoby, które spotykam na swojej drodze. A gdzie w tym wszystkim jestem ja? Martwię się o rzeczy, które w niczym mi się nie przydadzą byleby tylko zaspokoić żądania innych.Odliczam dni do czasu, kiedy naprawdę będę wolna. Spełniam wszystkie wasze zachcianki, bym kiedyś sama mogła wydawać rozkazy. I uważajcie, bo kiedy ten dzień nadejdzie, ja nadal będę pamiętała, co zrobiliście mi w przeszłości.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dzięki za każdy pozostawiony komentarz ;D