Słońce powoli zachodzi, a ja siedzę na starej huśtawce i jem maliny. Jestem znowu w moim małym raju... tylko, że on już zniknął pod płotami, domami i ogródkami. Całe moje dzieciństwo, wszystkie wspomnienia rozmyły się bezpowrotnie. Każde spojrzenie sprawia ból, a ja tak bardzo chcę cofnąć czas gdy jeszcze nie było tu ludzi, tylko drzewa, nasze leśne kryjówki, szałasy i góra wisielców, krzaki jeżyn stary most... teraz to wszystko zrównane z ziemią, tak samo jak ta część mnie związana z tym miejscem. Nasze małe sekrety i zabawy to jedynie wspomnienia. Już tylko słońce pozostało takie jak dawniej, bo malin też tu kiedyś nie było.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dzięki za każdy pozostawiony komentarz ;D