Każdy z nas ma jedno miejsce, do którego chciałby waracać. Dom, plac zabaw, jakieś miejsce z podróży. Ja, nie wyróżniając się w tym względzie, też mam kilka takich miejsc. Pierwszym z nich jest filcharmonia. To uczucie kiedy siedzisz wsłuchany w dźwięki instrumentów. Mijają godziny, a kiedy wszystko zamiera wraz z ostatnim pociągnięciem smyczka, uderzeniem w klawisz, masz wrażenie, że minęło zalediwe kilka sekund. Drugim takim miejscem jest Wenecja. Kiedy tylko mam okazję natychmiast do niej wracam. Marzenie? Spędzić tam cały karnawał, tańczyć z innymi. Ukryta za maską, równa z każdym innym, równie silna jak oni.
Kolejny wirsz mojego autorstwa :P
„Spektakl”
„Spektakl”
Światła już gasną
Kurtyna w górę się pnie
Widownia zamiera
I cisza w krąg brzmi
Rozpoczął się spektakl
Na życie i śmierć
Aktor to ja
Widzem anioł jest
wow. świetne są te wszystkie wiersze! <3
OdpowiedzUsuńoj tam oj tam. Dzięki :*
OdpowiedzUsuńty po prostu masz talent dziewczyno :)
OdpowiedzUsuń