Z niepokojem czekam na kolejne dni, ostatnie dni wolności. Ale czy to naprawdę jest wolność? Przecież wcale nie czuję się inaczej. Chcę już stawić czoła przyszłości. Nawet jeśli nie ma być ona usłana różami, to chcę zacząć żyć, istnieć, nie tylko egzystować. Czas wyjść z domu, zacząć integrować się na nowo z innymi, przestać ukrywać się w pokoju, bojąc się rzeczywistości, która tylko czeka by dać mi w twarz. Wychodzę ci na przeciw i czekam na cios, bo jestem gotowa coś poczuć.
poniedziałek, 27 sierpnia 2012
sobota, 18 sierpnia 2012
Zmiany
Słońce powoli zachodzi, a ja siedzę na starej huśtawce i jem maliny. Jestem znowu w moim małym raju... tylko, że on już zniknął pod płotami, domami i ogródkami. Całe moje dzieciństwo, wszystkie wspomnienia rozmyły się bezpowrotnie. Każde spojrzenie sprawia ból, a ja tak bardzo chcę cofnąć czas gdy jeszcze nie było tu ludzi, tylko drzewa, nasze leśne kryjówki, szałasy i góra wisielców, krzaki jeżyn stary most... teraz to wszystko zrównane z ziemią, tak samo jak ta część mnie związana z tym miejscem. Nasze małe sekrety i zabawy to jedynie wspomnienia. Już tylko słońce pozostało takie jak dawniej, bo malin też tu kiedyś nie było.
niedziela, 5 sierpnia 2012
Serce
Dopada cię gdy najmniej się tego spodziewasz, nie patrzy na stan emocjonalny. Jest cicha, zawsze niepostrzeżenie wnika w ciebie pokazując drugą stronę. Samotność. Kiedy przychodzą te chwile tak bardzo jak nigdy pragniesz bliskości drugiej osoby. Nagle tyle chcesz jej opowiedzieć, już się nie boisz, po prostu musisz wyrzucić to co kryje się w środku. Właśnie wtedy nie ma nikogo, kto mógłby zostać twoim słuchaczem, nawet ulice, na które wtedy wychodzisz są puste. Serce to tylko pompa, mięśnie, jednak gdy czujesz pustkę, samotność, to ono boli. Czujesz jak rozpada się na tysiące kawałków, jak boleśnie ściska się gdy niepewnie czekasz na czyjąś reakcję. Cierpi serce, a mózg choć jest sprawcą całego zamieszania pozostaje niewzruszony, jak obojętny kamień, nieczuły na ludzkie emocje.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)