poniedziałek, 25 czerwca 2012

"Falowanie i spadanie"

Kiedy już zaczynam wierzyć, że mam kontrolę nad moim życiem i wszystko zaczyna się układać nagle jakieś wydarzenie, osoba, słowo, dźwięk wszystko niszczy. Ziemia usuwa się spod nóg, tracę jakikolwiek punkt oparcia. Spadam. Na samo dno. Leżę tam sama, czekając aż ktoś zauważy brak mojej osoby na powierzchni i wyciągnie rękę, by pomóc mi wstać. Jednak nic się nie dzieje i kolejny raz muszę podnieść się sama. Wiem, że zbliża się moment kiedy zabraknie mi sił i już nie wstanę. Każdy upadek jest bardziej ryzykowny niż poprzedni. Więc gdy zauważysz moją nieobecność wśród żywych sprawdź, czy jestem jeszcze na powierzchni, bo kolejnym razem może być za późno, a ja już nie wypłynę.

Polecam książkę: Odlot na samo dno

5 komentarzy:

  1. sorka, to było pierwsze co mi do głowy przyszło ;p
    poza tym ty nie jesteś Zuza tylko Zuzia lub Zuzanna ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. No co ty... Jaki beznadziejny? Co? Ja cenię sobie każdy komentarz. Nawet "Ok" jest dla mnie cenne. Ślicznie piszesz. Zostanę na dłużej;D

    OdpowiedzUsuń
  3. ... nie napiszę nic, bo mnie zatkało. weź ty lepiej napisz książkę, ok? (miałam nic nie pisać :D)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piszę :P ale dopiero zaczęłam

    OdpowiedzUsuń
  5. no to świetnie. fajnie że zmieniłaś wygląd bloga, teraz jest tu tak ciepło i miło ;)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za każdy pozostawiony komentarz ;D